Strony

5 mar 2016

Dlaczego ludzie uganiają się za kawałkiem papieru...


...czyli dlaczego warto zakupić psa z rodowodem. (oraz po raz trzeci? Viva w moim poście!)

Zapraszamy do czytania!



Jak każdy z was już wie, wzięłam psa z pseudo.
Mając "pseuducha" zauważam więcej minusów posiadania owego psa, niż osoby, które nigdy takiego nie miały, przynajmniej tak mi się wydaje.
Blade ma wiele zalet, które widzicie WY, czyli osoby obserwujące nasz fanpage, czy kanał na youtubie,
ale jak to jest poza internetami?

Problem z motywacją początkowo - pfff... Banał.
Strach przed szczekaniem innych psów - Damy radę!
Pies z tendencją do tycia - W końcu uda nam się przecież zrzucić te zbędne kilogramy!
Brak socjalizacji i strach początkowo przed ludźmi - Przecież będzie dobrze!
Brak "kawałka papieru" - Przecież nie muszę jeździć na wystawy i startować w zawodach na światowym poziomie.


Brak wiedzy o rodzicach psa; Zdrowie - ...
Właśnie te głupie trzy kropki mają wam uświadomić ile tracicie kupując psa z pseudo hodowli! O zdrowiu psa NIC nie wiecie, o jego pochodzeniu NIC nie wiecie, nie macie żadnej pewności, że będzie zdrowy  za rok, za miesiąc, tydzień, czy nawet na następny dzień! Nie macie żadnej pewności. Możecie się tylko domyślać, ale co wam da domyślanie jak na RTG bioder wyjdzie dysplazja, na prześwietleniu kręgosłupa zwyrodnienia, na badaniach oczu zaćma, po badaniu krwi okaże się, że twój pies ma chorą tarczycę, lub że twój pies ma chorobę neurologiczną... No właśnie. Co wtedy zrobisz? Przecież to jest twój przyjaciel... Na lata, tak przynajmniej mówiłeś dwa dni temu, przed dotarciem wyników. Co zrobisz? Oddasz psa do schroniska, czy do "hodowcy" (o ile w ogóle masz z nim jeszcze jakiś kontakt). Brak wiedzy jest najgorszy. Nie masz kontroli nad niczym. Zdrowie "leży odwłokiem", genetyka też. Rodzice psa mogli być chorzy, umierający, bądź mogli być w ogóle bullterierem i jakimś tam amstaffem, a ty dalej sądzisz, że to wyżeł, czy border, albo jack russell terrier. Cóż... Wiem, że impuls i że przeznaczenie. U mnie było to samo. Tylko czy po przeczytaniu powyższych zdań, o chorobach jakie mogą czekać twój impuls dalej będziesz szedł na przód i jechał 5 godzin po "TEGO" psa, czy wolisz jednak chwile poczekać, zaoszczędzić, poprzeglądać hodowle, rodowody, popytać hodowców i właścicieli szczeniąt z danej hodowli o zdanie na temat tego i tego miotu?

Podsumowując:

Blade = Pies bez rodowodu
Pies z pseudo:
● Brak wiedzy o rodzicach psa,
● Tańsze spełnienie marzenia,
● Brak wiedzy o genetyce oraz zdrowiu psa,
● Brak pewności, że wyrośnie to czego oczekujesz,
● Brak kontaktu ze sprzedawcą ("hodowcą"),
● Brak możliwości startu w zawodach na światowym poziomie,
● Na szybko podjęta decyzja.

Viva = Pies z rodowodem
Pies z hodowli:
● Wiedza o rodzicach psa,
● Spełnienie marzenia za wszelką cenę (czas, oszczędzanie, poszukiwania),
● Doinformowanie o zdrowiu oraz genetyce psa,
● Olbrzymia szansa, że wyrośnie to czego oczekujesz,
● Dobry kontakt z hodowcą (w większości przypadków),
● Możliwość wzięcia udziału w zawodach na światowym poziomie,
● Przemyślana decyzja.

Może i psy powyżej są piękne i nie widzisz różnicy, że jeden ma rodowód, a drugi nie, lecz pamiętaj, że wygląd to nie wszystko, liczy się również charakter. Mi się nie trafił mój wymarzony, bo wzięłam z pseudo, natomiast biorąc psa z hodowli możesz domyślać się charakteru, bo bardzo możliwe, że szczeniaczek odziedziczy jakąś jego część po rodzicach.


PAMIĘTAJ!
Biorąc psa ze schroniska nie robisz nic złego, masz chociaż pewność, że w schronisku został on wysterylizowany/wykastrowany, oraz że pomogłaś temu psu!
Kupuj z rodowodem ZKwP, bądź ADOPTUJ!



Na marginesie dodając. Tutaj również znajdziecie ciekawy artykuł na temat "tanich" psów - KLIK



Pozdrawiamy Aleksandra, Blade&Viva <3

8 komentarzy:

  1. E tam ;) mialam ON z ZKwP ilosc - chorob nieskonczona, brak socjalizacji za mlodu, wiele problemow, olbrzymia agresja i lek separacyjny, piekny wyglad. Teraz mam psa z KHRON mniej chorob, ale najrzadsze te same, moje bledy w socjalizacji i przez glupote innych - agresja lekowa, troche innych problemow ale duzo mnie i mniej powaznych, piekny wyglad.
    Bardzo roznicy nie widze poza tym ze ten drugi mimo wszystko jest zdrowszy, a za jednego i drugiego zaplacilam podobna cene, bo to nie ona byla powodem dla ktorego zrezygnowalam swiadomie z papierka. Bo papierek jak podaje moj przyklad niczego nie gwarantuje hodowle trzeba sprawdzic niezaleznie od prestizu i ilosci medali ;) czy w przyszlosci kupie psa z rodowodem? Nie wiem. Kupie takiego, ktorego hodowca bedzie w stanie przygotowac mi od pierwszych dni do dogoterapii, a nie papier ;) bo nie kazda hodowla z papierem jest super, i nie kazda z innego zwiazku to pseudo. Kazda trzeba sprawdzic i wybrac dla siebie swiadomie najlepsza do swoich potrzeb ;)
    Zamerdani.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednakże kupując psa z rodowodem, jeżeli bardzo dokładnie przeglądniesz go i bardzo dobrze wypytasz hodowce o wszystkie choroby to masz duże szanse uniknięcia chorób. W każdej rasie zdarzą się przypadki zachorowania, ale tak już jest i czy tobie się trafi ten pies tego nie wiesz niestety. Ale możesz przynajmniej trzymać kontakt z hodowcą i często hodowca cię wesprze w ciężkiej sytuacji.

      Usuń
    2. Zgadzam się z zamerdani.pl nie zawsze hodowla z ZKwP jest lepsza od innej. Równie dobże możemy przeglądnąć hodowle nie z ZKwP, bo na przykład psy bardziej podobają nam się (chodzi mi o budowę i(!) charakter) właśnie z tej nie zrzeszonej w ZKwP. A w innych związkach też są hodowcy trzymający kontakt, to nie jest tak, że jak już nie są w ZKwP to mają swoje "psy" w dupie (za przeproszeniem)

      Usuń
  2. Zupełnie się z Tobą zgadzam. Sama mam psa z pseudo, i teraz tak myślę, wszystko co napisałaś się zgadza z moim psem. Czasami mam ochotę napisać i pochwalić się sukcesami, ale czy tą osobę, która mi go sprzedała będzie to interesowało? No właśnie, na pewno nie..

    fastyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się. Pies z pseudo jest raczej brany pochopnie. Potem ludzie sie dziwią, że nie wyrasta ten wymarzony labrador...
    Pozdrawiam ;)
    collie-jetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się zgodzę i nie zgodzę. Na pewno prawdą jest to, że biorąc psa z pseudo można porównać do wzięcia tykającej bomby pod swój dach. Nigdy nie wiesz kiedy wybuchnie z rozmaitymi chorobami itp. Prawda jest taka, że ta bomba nie musi wybuchnąć wcale. Wtedy ktoś ma masakryczne szczęście. Tfu, tfu, odpukać takie właśnie chyba mam ja, oczywiście nie zapeszając. Fado ma się dobrze. Żadne choroby, żadna dysplazja. Rodziców widziałam, hodowczyni gwarantowała że zdrowe, medale z wystawy były, psy z tatuażami. Jaka była prawda, nie wiem. Trzymam się tego co mi powiedziała. Nie chcę wyciągać brudnych spraw na ławę i tracić z tego powodu cierpliwość.

    Z drugiej strony; braki w socjalizacji, problemy z motywacją czy tyciem.. Wydaje mi się, że to już zależy od właściciela. Jak sobie pościelisz tak sobie wyśpisz. Nie można wszystkiego zarzucać na bądź co bądź hodowcę. Skoro on nie dopilnował socjalizacji szczeniąt to w następnej kolejności jest to naszym obowiązkiem by tego dokonać. Dodatkowo zawody, na światowym poziomie.. Do tego poziomu też trzeba dojść by na takich zawodach wystartować.

    Pierwsze psy często są oznaką popełnionych błędów. Tak zwane króliki doświadczalne. Fado pies z pseudo nie jest psem idealnym, bo jedyne jakie ma minusy są popełnione z mojej strony. To była moja wina. Jednocześnie mam swojego wymarzonego psa. Takiego jakiego chciałam na prawdę. Wyboru nie żałuję. I gdybym jeszcze raz miała wybierać, nie zmieniłabym decyzji. Ot co. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)

    Ależ się rozpisałam..
    Pozdrawiam!
    Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak już się zdecyduje na psa to na pewno będzie z hodowli. Zwłaszcza, że labradorów teraz jest od groma czy hodowli ZKwP czy pseudo. Tak na prawdę nawet jeśli jest to hodowla to mam obawy czy aby dobra. Mam kilka wypatrzonych i stamtąd bym chciała szczeniaka nawet jeśli mam zapłacić za niego nawet o 2 tysiące więcej. Mam przynajmniej pewność co do jego pochodzenia, rodzice przebadani, dobrani, hodowczyni interesuje się szczeniakami w nowych domach. Dla mnie taka powinna być dobra hodowla aby nie wahać się z zakupem szczeniaka, nie chciałabym żeby to była nieprzemyślana decyzja bo tanio i blisko. Bo ma to być przyjaciel na najbliższe kilkanaście lat! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie posty! Fajnie napisane, podoba mi się :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń